Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edycja limitowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą edycja limitowana. Pokaż wszystkie posty

14.12.2013

Essence EL: Justi Bieber BELIEVE Tours 2013


Wchodzę do Natury a tam niedotykana limitka. Nie sądziłam, że się skuszę, bo ani nie jestem nastoletnią fanką wymienionego w tytule, ani muzyka taka nie siedzi w moich gustach:)


Wybrałam trzy rzeczy.


Puder rozświetlający- 13,99zł


Eyeliner- 12,99zł






Błyszczyk- 8,99zł




Znalazłam też nową limitkę z Catrice- Feathers & Pearls :)


(wszystko to w Marino we Wrocławiu.)


a Wy? znalazłyście nowości? a jeśli tak to co wpadło w wasze ręce?:)
zapraszam do obserwowania
lala_roz:)

29.09.2013

Essence: Floral grunge



Edycja limitowana która szacowana była na kwiecień/maj 2013.
Jak widać u nas pojawiła się dopiero teraz. :)




trafiłam na calutką- Natura Legnica

powiększyłam zdjęcie aby było widać ceny... chyba nie bardzo wyszło..:D


Ja zaopatrzyłam się tylko w paletkę cieni. 02 eye like grunge.







A wy widziałyście już nową limitowankę? Na co macie chrapkę?:)
pozdrawiam
lala_roz

11.07.2013

Essece 2013 lipiec/sierpień

Firma Essence zmienia co jakiś czas asortyment swoich szaf, co za tym idą nowości kosmetyczne oraz (dla niektórych produktów niestety!)  przestanie ich produkcji.
Informację na temat nowości znalazłam a fejsbukowej stronie firmy na której też możecie obejrzeć zdjęcia (przecieki) klik. Nie wiem czy w tym samym czasie zmiany nastąpią w Polsce, ale nastąpią na pewno :)

Niestety jeszcze nie znalazłam informacji o wycofywanych produktach, a na pewno takie będą...

Fajnie, że asortyment szaf Essence się zmienia, jestem łasa oczywiście na nowe odcienie lakierów do paznokci, róż od policzków w sticku, lip balm, sobertowe cienie, grube kredki do oczu i oczywiście pędzel kabuki.

A jakie rzeczy Wam się spodobały? :)))

Pozdrawiam lala_roz

14.11.2012

Mini haul



Bardzo małe (jak na moje możliwość;-D) co za tym idzie- planowane zakupy, co u mnie raczej rzadko się zdarza, jeśli chodzi o konkretne produkty.

1. Krem do rąk firmy Balea- bardzo chciałam go wypróbować, miałam zamiar kupić go na allegro, ale zauważyłam go na stoisku z niemiecką chemią i produktami spożywczymi więc koszt przesyłki miałam z głowy ;-)- 12zł

2. Color Club- na zdjęciu powyżej nie widać dokładnie kolorów, ale będzie specjalnie poświęcona notka na ich temat także wszystkie informacje dotyczące serii, nazw, kolorów będą podane w niej; zamiast nich miałam kupić lakiery firmy Essie lecz nie było kolorów, które przyciągnęły moją uwagę; Tk Maxx- 36,99zł

3. Miss Sporty, Mini-me eye liner- 050 Snow- potrzebowałam białej kredki, miałam do wyboru tą i z firmy Rimmel, po pierwszym użyciu stwierdzam, że bardzo żałuję, że właśnie nie wybrałam tamtej...- ok. 9zł

4. Essence, Multi Action Waterproof mascara- poprzednia mi się skończyła, więc kupiłam kolejną (ulubieniec? całkiem możliwe!;-))- ok. 11 zł

5. Essence, Colour Arts eye base- nie miałam nigdy przeźroczystej bazy do powiek, więc stwierdziłam, ze jak ta jest przeznaczona z góry przez producenta do pigmentów, musi dobrze podbijać kolory cieni i je trzymać "w kupie" na powiecie, zobaczymy;-)- ok. 8 zł

6. Essence, Eyeliner...- liner pochodzi z nowej limitowanki Essence poświęconej filmie zmierzch; jego recenzja już za chwilkę się pojawi- ok. 8zł.

A wy, co ostatnio kupiłyście?:)
Pozdrawiam lala_roz!

22.10.2012

Essence- Wild craft


Całkiem niedawno do Natur weszła nowa limitowanka Essence. Byłam w dwóch sklepach i dorwałam "tylko" to..:


"Tylko" bo miałam chęci kupić wszytko. Nie wzięłam jednego lakieru, bo mam podobny w kolekcji... Pędzelek obowiązkowy! Szminki...jaśniejsza takie zawsze królują w mojej kosmetyczce, a fiolet ostatnio bardzo mi się spodobał na ustach więc kolory idealne! Rozświetlacza nie kupiłam choć mnie korciło mocno, ale zdrowy rozsądek wziął górę :D Miałam ochotę oczywiście na zestaw do brwi, ale go wykupili od razu, i na fioletowy cień ale go też nie zastałam na półce... Szkoda.

2.10.2012

Essence Miami roller girl- lip balm 02

Limitowana edycja Miami Roller Girl pojawiła się w sierpniu w sieci drogerii Rossmann. Do tej pory widziałam jeszcze "szczątki" limitowanki.


Colour changing lip balm to błyszczyk zmieniający kolor. Jako wielbicielka różu wybrałam oczywiście ten w odcieniu 02 Miami P'ink.
Wygląda jak zwyczajny balsam nawilżający, co nie jest mylące...;-) Gdy go mam na ustach czuje, że je nawilża, a po "zjedzeniu" nie są suche, wręcz przeciwnie. Do tego nie podkreśla suchych skórek. Myląca może być też nazwa, bo wydawać by się mogło, że to pomadka, lecz produkt daję ładna taflę na ustach.
Jeśli chodzi o jego "główną rolę", to rzeczywiście zmienia kolor. Utlenia się na kolor pomiędzy  pomarańczem a czerwienią, w zależności od naturalnego odcienia ust. U mnie wygląda to jak różo-pomarańcz ;-) chociaż czasem wpada w malinową czerwień. Mi osobiście skradło serce to, że nawet gdy się "zje" na którejś części ust to wystarczy je zacisnąć jak po aplikacji szminki i możemy dalej cieszyć się efektem :)

Gołe usta:


Ubrane usta:


Ciekawostką jest to, że został on wyprodukowany w Polsce ;-) przy okazji tył opakowania. Naklejki z informacjami po polsku niestety od razu się pozbyłam...


Dostępność: drogerie Rossmann- limitowana edycja lecz widziałam jeszcze te błyszczyki
Cena: 7,99